Maine Coon

O nas

Jesteśmy małą domową hodowlą, ale nasze koty wypełniły całą naszą przestrzeń
i zawładnęły całym naszym życiem.

Długo zastanawialiśmy się, zanim podjęlismy decyzję o wyborze rasy i założeniu hodowli. Była to z naszej strony bardzo poważna i przemyślana decyzja, której nie żałowaliśmy nigdy nawet przez moment, mimo że nasze życie trochę się zmieniło. Skończyły się długie wyjazdy weekendowe, przemeblowaliśmy z konieczności salon, ponieważ okazało się, ze kolumny kina domowego nie są już tak "ważne" dla nas i nie zapraszamy znajomych, którym przeszkadza kot na stole, bo przecież kot jest u siebie...

 

Pierwszy w naszym domu pojawił się Atilla, czyli Atuś - nasz słodki Ptyś. Już jako maluch byl bardzo grzeczny i wyważony, ale potrafi się też cudownie bawic. Zadomowił się u nas po jakiś 10 min, czuł się swobodnie, przez kolejną godzinę zwiedzał, obwąchując dokładnie każdy zakątek, calusieńkie mieszkanie. A potem jakgdyby nigdy nic wyłożył się na kanapie
i zwyczajnie byl już u siebie. To kochany pieszczoch, ale bardzo mądry. Wszystko znośi z dystansem i godnością, nawet wystawy, na których pięknie potrafi się zaprezentowac.Mówimy o nim "siła spokoju".  Zdecydowanie jest kocurkiem pańci.

 

Przed samymi świętami Bożego Narodzenia przyjechała Zazu - w domu Zuzka. Była maleńka i potrzebowała wiele czułości i opieki. "Pazurki" zaczęła pokazywac dopiero po jakimś czasie, bo Zuzka to zupełnie inny charakterek... Jest bardzo emocjonalna. Potrafi byc czułą pieszczochą, a chwilę potem złośnicą wściekającą się bez powodu na kogo popadnie. Bywa nieprzewidywalna. Ale właśnie to kochamy w niej najbardziej. Ma też pewne słabości. Uwielbia wodę z kranu i zarezrewowała sobie na stałe jedną z wyższych półkek w pokoju, więc opróżniliśmy ją całkiem. Zuzka to kotka swego pana.

 

Wraz z wiosną przybyła do nas Clara, która Clarcią została, bo wyjątkowo to imię do niej pasuje. Nie było jej łatwo wejśc do zżytego już ze sobą towarzystwa Zuzki I Atusia, ale pomogły w tym opanowany charakter Atusia i zabawowy Clary, która potrafi rozkręcic całe towarzystwo i urządzic harce o 5:00 rano. To zazwyczaj najlepsza pora na gonitwy. Poza tym to nasza domowa królowa piękności. Jest bardzo mądra i sprytna. Mimo że najmłodsza nie da sobie w kaszę dmuchac. Nie mogła byc też gorsza od Zuzki i zajęła na wyłącznośc szafę... Clarcia nie wybrała sobie zdecydowanie kogoś z nas. To nasza kotka.

 

To niesamowite, ale kazdy z naszych kotów ma zupełnie inny charakter i usposobienie, ale wszystkie są wyjątkowe i kochane. Ale na pewno jedno je łączy - wszyscy śpią z nami
w sypialni oczywiście w łóżku.

 

 

ZAZUTILLA - hodowla kotów rasy Maine Coon